Obserwatorzy

środa, 30 października 2013

Z szyszką jej do twarzy ....

Często na Facebooku oglądam twórczość Pani Anety Szuniewicz i bardzo podobają mi się te świece :) tak mnie zainspirowała że musiałam sama spróbować :) i jednocześnie dla Was zrobiłam tutorial mój osobisty... tak jak ja to widzę,jak można taką świece wykonać ... na pewno daleko jej do cudów Pani Anety ale jak na pierwszy raz  jestem zadowolona :) 



Tak w ogóle to może się uśmiejecie, ale świece wzięłam z wkładu do znicza... kopiłam wkład i chciałam dziś wymienić u mojego taty na grobie ale okazała się za duży i ni jak nie chciał wejść do znicza, wiec szybko kupiłam mniejszy, a temu dużemu rozcięłam plastik który go okalał i takim sposobem, uzyskałam zwykłą świecę... jak to mówią potrzeba jest matką wynalazku. Swoja droga tani sposób na świecę bo w sklepach świece mają zawrotne ceny.

Do wykonania świecy z szyszką .. :P potrzebne będą :

Świeca 
Susz - rożny co tam chcecie (np.szyszki, liście, suszone kwiatki , jarzębina, trawa , gałązki)
łyżka duża (najlepiej taka której raczka nie nagrzeje się od gorąca)
talerzyk bądź jakaś podkładka na którą swobodnie będzie mógł spływać wosk.




świece kładziemy na talerzyku i rozgrzaną łyżką gładzimy wosk , jak się trochę rozpłynie przykładamy element który chcemy wtopić świecę. Ponownie gładzimy, ( tym razem po liściu) tą mocno rozgrzana łyżka aż osiągniemy pożądany efekt

tak postępujemy z każdym elementem jak chcemy wtopić, elementy wystające przykładamy do mocno roztopionej świecy i przytrzymujemy dłużej aż wosk z powrotem stężeje. 



Wszystkie nierówności wygładzamy gorącą łyżką, ja grzałam ją nad gazem.

No i moja świecucha :)
Jak Wam się podoba ??


 

czwartek, 17 października 2013

Dzikość Serca ...

Przyszła jesień , już niedługo święto zmarłych, albo jak też inny mówią Halloween...w około mnóstwo barwnych jesiennych liści, no i grzybów w tym roku nie brakuje, wszędzie pomarańcz, żółć,  czerwień i brąz ... A mnie natchnęło na glinę.... i ubrałam ją w te jesienne barwy :) ....


Jeszcze przed malowaniem 

no i po :) 


... wielu jesiennych inspiracji kochani :*

poniedziałek, 9 września 2013

Malowane, oklejane....

Sporo czasu temu, od pewnej Pani otrzymałam dwa zwykłe łupki, takie do palenia w piecu, a że do pieca wsadzić ich nie miałam ochoty to postanowiłam nadać im zupełnie inne przeznaczenie. Jeden z nich już otrzymał nowe wcielenie ...

Ogrodowe ...

Całość stworzona z akrylu z elementami decoupage :) 

Sezon działkowy powoli dobiega do końca więc i ja wracam do rękodzieła, mam teraz na to troszkę więcej czasu. Bloga zaniedbałam i Was też :( mam nadzieje że wybaczycie i dacie kopa do działania :) jestem pewna że nie zawiedziecie :* Pozdrawiam Gorąco Wszystkich obserwatorów i czytających te moje wywody ;)

Popularne posty